Kalevala czyli renifery i Muminki w sercu Karkonoszy

Z czym się kojarzy Finlandia? Renifery, śnieg, sauna, psie zaprzęgi, mróz przez większość roku, zorza polarna i oczywiście Mikołaj oraz Muminki. A jednocześnie wysoko rozwinięta technologia, aktywność na świeżym powietrzu już od małego dziecka i specyficzne podejście do życia. Kalevala – lapońska wioska W sercu Karkonoszy, narodzona z pasji i Więcej…

Kos, Grecja – Tu i Teraz

Pomysł podpatrzony u Agnieszki z @lifemanagerka. Szukałam jakiegoś innego sposobu na opisywanie podróży niż standardowe relacje z wyjazdów. Spodobała mi się jednak formuła przedstawiana na bieżąco zapisywanych notatek na temat spostrzeżeń, emocji i wrażeń. Taki subiektywny przewodnik 😉 Oczywiście, postaram się również o post dotyczący praktycznych informacji i wskazówek.   Jestem…  na Więcej…

Sylwester 2017 na Ślęży

Trochę to trwało ale w końcu jest… sylwestrowy post 🙂 Sylwester- ostatnia noc w roku; niektórzy wierzą, że magiczna i że powinna być spędzona w wyjątkowy sposób. Zgodnie z porzekadłem – jaki Sylwester taki cały rok (co prawda mówi się tak i o Wigilii i o Nowym Roku ale nie Więcej…

Czerwcowe Tu i Teraz

Nawet nie wiem kiedy minął miesiąc od pierwszego wpisu z tej serii a tym samym kolejny miesiąc mojego życia. Myślałam, że czerwiec będzie spokojniejszy od maja ale nic z tego. Minął równie szybko jak maj – Kongres, długi weekend, porządki, przygotowania do kolonii i wkręcanie się coraz bardziej w Bullet Więcej…

Majowe tu i teraz

Pomysł na serię wpisów zaczerpnęłam od Kasi z bloga „Worqshop”. Prawdę mówiąc sporo fajnych rzeczy od niej dowiedziałam. I co najbardziej dziwne, zaczęłam swoją przygodę z Bullet Journal. Początkowo wydawało mi się, że to nie moja bajka ale potem się wciągnęłam.  Zamiast trzech terminarzy mam jeden. I do tego zrobiony Więcej…

23 rzeczy, za które dziękuję mojej Mamie…

Lans w Warszawce … mam po Mamuśce 😉 Dzisiaj jest taki Specjalny Dzień, kiedy uświadamiamy sobie, jak ogromną rolę w naszym życiu odgrywa mama… lub jej brak. Na co dzień, w biegu pomiędzy pracą a domem nie poświęcamy mamie dużo myśli. Jej obecność, opiekę,  miłość traktujemy jak swego rodzaju pewnik.Przecież Więcej…

Czar hiszpańskich wspomnień – Lleida

Wieki temu, to był 2005 r., spędziłam prawie trzy miesiące w Hiszpanii. Trzeba było na wystawne życie studenckie zarobić. Los (i agencja pracy) rzucił mnie i moją kumpelę do Fragii, (bardzo) małego miasteczka na styku Katalonii i Aragonii (według oficjalnych danych to jeszcze Aragonia, a według lokalnej młodzieży już Katalonia), Więcej…